Artrosis w nowym... starym składzie Dodano: 2011-03-15 13:07
No i super, zobaczymy efekty.
Krótki opis, nie mający powiązania z Właścicielem profilu;)
artrosis Dodano: 2011-03-15 14:17
najlepszy składa.
niedzielski i grunt to magicy, mam nadzieję, że wyczarują coś na miarę starych albumów...
Dodano: 2011-03-15 15:22
no spoko, akurat artrosis jest fajny w przeciwieństwie do 99,9% metalowo-gotyckiego gówna
Dodano: 2011-03-15 15:33
| CruelCat napisał(a): |
| no spoko, akurat artrosis jest fajny w przeciwieństwie do 99,9% metalowo-gotyckiego gówna |
Oj, chyba przesadziłeś z tymi procentami
Noc jest ciemna i pełna strachów.
Dodano: 2011-03-15 16:11
| Szmytu napisał(a): |
| [quote:f888d9c218="CruelCat"]no spoko, akurat artrosis jest fajny w przeciwieństwie do 99,9% metalowo-gotyckiego gówna |
Oj, chyba przesadziłeś z tymi procentami
[/quote:f888d9c218]
a tak, chyba przesadziłeś :D
Aczkolwiek cieszę się, że Artrosis nagrywa. Zobaczymy co z tego wyniknie :)
"You are what you create... ... you create what you are",
Dodano: 2011-03-15 16:20
| Szmytu napisał(a): |
| [quote:756f5d3a2b="CruelCat"]no spoko, akurat artrosis jest fajny w przeciwieństwie do 99,9% metalowo-gotyckiego gówna |
Oj, chyba przesadziłeś z tymi procentami
[/quote:756f5d3a2b]
czy ja wiem, osobiście nienawidze metalu gotyckiego. lubię może z 5 zespołów, łacznie z Artrosis.
Dodano: 2011-03-15 16:27
To powinna być dobra płyta, ciekawie gdyby była mocniej niekonwencjonalna - jak Fetish. Ostatnio było więcej rocka, więc teraz interesujący byłby przeciwny biegun. Wspomnę tylko jak brzmi przykładowo Sui Generis Umbra... W Artrosis kompozycje przeważnie są pełne, więc i zapewne teraz takowych można się spodziewać. No i jednak - wokalizy, dodawały uroku. Usłyszymy(bo nie zobaczymy, chyba, że okładkę)... usłyszymy :)
Surrealizm światów współistniejących, jest odyseją na granicy wyobraźni. Quelque chose de divin et de bestial.
Dodano: 2011-03-15 16:56
O, świetna wiadomość, trzeba będzie przesłuchać !
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2011-03-15 17:00 Zmieniono: 2011-03-15 17:03
No cóż CruelCat - Niektóre są ok, ale zazwyczaj są to te kapele, które mają na wokalu faceta, albo wyszukaną wokalistkę, która na prawdę daje rade ( W tych bardziej komercyjnych zespołach kobiety niestety często nie dają rady jak na mój gust ;/ ) A co do Artrosis to dużo od nich wymagam, bo tylko niektóre kawałki mi podchodzą, ale chętnie posłucham tej nowej płytki, chociażby z czystej ciekawości.
Noc jest ciemna i pełna strachów.
Dodano: 2011-03-15 17:09 Zmieniono: 2011-03-15 17:12
| CruelCat napisał(a): |
| no spoko, akurat artrosis jest fajny w przeciwieństwie do 99,9% metalowo-gotyckiego gówna |
Tu sie zgodze:)i by mogli nagrac coś w kilmatch pierwszych trzech płyt:)
Chwytac chwile ?
Dodano: 2011-03-15 17:14
Większość zespołów "z tych rejonów" niczym się nie różni (muzyka na jedno kopyto i do tego wyjąca wokalistka)
Płyty Fetish i Melange były naprawdę bardzo dobre. Mam nadzieję, że powrót Maćka Niedzielskiego to kolejna świetna płyta Artrosis i klimat będzie zbliżony do tych dwóch płyt.
Dodano: 2011-03-16 13:54
Hmm... a co do początku to mam pewien filmik :
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2011-03-16 16:50
Świetna wiadomość. Z niecierpliwością czekam na efekty.
Czasami warto uciec od zycia...
Dodano: 2011-03-17 14:14
Jak dla mnie Artrosis moze w ogole zniknąć ze sceny, bo generalnie wybitnie irytuje mnie głos Medeaha. Ale jesli miałbym wybierac to stare płyty Artrosis były mniej gówniane niż te nowsze (z naciskiem na megagówniany "Fetish"). Dlatego dobrze się chyba stało, że nowy materiał powstanie w starym składzie :)
.
Dodano: 2011-03-17 16:41
tylko, że ten gówniany (wg Ciebie) Fetish powstał właśnie ze starym składem...który teraz wrócił do Artro
Dodano: 2011-03-18 02:30
Ah ten Niedzielski, poznałem człowieka osobiście
Człowiek bardzo zwariowany, ale na tym jego sztuka polega :) Czekamy na rezultaty zespołu (trochę z mojego rejonu) :D
"Dracofobijna przypadłość Moongrowasydy"
Dodano: 2011-03-19 15:53
Dla starych sierściuchów i innych futrzaków Artrosis to niewątpliwy twór dziwny, bo to nie wywodzący się z legend polskiego rocka Closterkiller (którego wszyscy słuchali jeszcze w epoce pieluch tetrowych), ani inny rodzaj metalowych dywagacji o babach na gardle (vide Theatre of Tragedy, Witchin Temptetion w starszych odsłonach etc.). I szczerze nie oczekuję od nich podziwu dla grupy, która w najlepszym składzie powędrowała bardziej w kierunku elektronicznym, gdzieś na granicę Dark Wave'u.
Z mojego punktu siedzenia jest to jedna z najlepszych wiadomości dotyczących polskiej sceny od kilku lat, mam nadzieję, że za tym pójdzie kolejna świetna płyta na miarę Fetish i remastering "Melange".
artrosis Dodano: 2011-03-19 16:29
melange był dobry, nawet bardzo...
wiele mu nie trzeba ja się do tego płaskiego brzmienia przywyczaiłam
Dodano: 2011-03-19 17:36
Tyle że Melange w wersji polskiej w sklepach już raczej nie uświadczysz, więc pozostaje remastering i nowy nakład. A że w metyl mindzie rządzi inna ekipa (tzn. nie ma śp. szefa), to jest szansa, że uda się coś z tym zrobić.
artrosis Dodano: 2011-03-19 18:05
| Treblada napisał(a): |
| melange był dobry, nawet bardzo...
wiele mu nie trzeba ja się do tego płaskiego brzmienia przywyczaiłam |
Dla mnie wszystko co Artrosis wydał po "Posród kwiatów i śmieci" jest tak słabe, że nawet nie kwalifikuje sie jako podstawka pod kufel :/
.
Dodano: 2011-03-19 22:01
| Wielebny_Wampir napisał(a): |
| Tyle że Melange w wersji polskiej w sklepach już raczej nie uświadczysz, więc pozostaje remastering i nowy nakład. A że w metyl mindzie rządzi inna ekipa (tzn. nie ma śp. szefa), to jest szansa, że uda się coś z tym zrobić. |
Pośród kwiatów i cieni to może być pewne ukoronowanie wczesnego etapu grania, ale fetish też lubię mimo wszystko...
Dodano: 2011-03-19 23:16
No cóż, każdy lubi co innego, dla mnie Fetish jest najlepszą płytą i mam nadzieję, że nowa płyta będzie kontynuacją stylu, który wyznaczyła, z tą jedna różnicą, że sekcja rytmiczna powinna być jednak lepiej wyprodukowana, co najmniej tak jak na "Pośród Kwiatów i Cieni", które pod tym względem było najlepiej zrobione. A Melange aż prosi się o remastering...